Torturowani on-line: Torturowanych:
 

SZKOŁY KATÓW

LEGENDARNE

Szkoły katów - prawda czy fałsz? Już od dzieciństwa wiedziałem, że jest takie pojęcie. Zawsze dziadek przestrzegał mnie mówiąc: „Jak nie będziesz słuchał rodziców, to posłuchasz katowskich biczów” i nigdy tego nie zapomnę! Odkąd zostałem brackim katem, przypomniałem sobie te przestrogi z dzieciństwa i wówczas za wszelką cenę zapragnąłem poznać tą prawdziwą „Szkołę katów” – mój bracki rodowód?!

Czy takie szkoły naprawdę były? Tak naprawdę, to nie natknąłem się na żadne źródła o takich faktycznych szkołach w Europie. O takich placówkach na pewno by wiedziano i do których posyłano by polskich adeptów, którzy na początku istnienia zawodu kata, nie znali jeszcze tego rzemiosła. Wiem tyle, że na terenie dzisiejszej Polski były i to aż dwie, ale tylko te legendarne - w Małopolsce w Bieczu i na Dolnym Śląsku w Wojcieszowie k. Złotoryi. Badając ten temat - w Bieczu byłem osobiście w 2007 roku, a do Wojcieszowa mam zamiar się wybrać w roku 2010?

kat, Jurko z Nysy