Torturowani on-line: Torturowanych:
 

Łoże sprawiedliwości

 

Najokrutniejsze to narzędzie tortury,
przeżywał w tym łożu, zwykle mało który.
Zwane jest „Łożem sprawiedliwości”,
i służyło do naciągania kości.

Na niskiej, długiej, drewnianej ławie,
kładło się łajdaka o bardzo złej sławie.
W przegubach wiązano ręce i nogi
i zaczynał się finał męczeńskiej drogi.

Kołowrotem sznury powoli napinano
I w ten prosty sposób, ciało wyciągano,
gdy dalej oporny prawdy nie wyznawał,
nową porcję bólu od razu dostawał!

Wkładał kat pod plecy kolczastego ,Jeża”
I szybko biedaczek katowi się zwierzał.
Ostrymi kolcami ,,Jeż” kaleczył ciało,
krew, wrzaski, omdlenia - dla kata to mało?

Podkręcał więc dalej, do prześwitu skóry,
zrywały się stawy i koniec tortury!
Bez oznak życia, człek się nie upierał
i w ,,Łożu” biedaczek przeważnie umierał.

Choć łoże do spania zwykle przeznaczone,
to dla kata role w nim są odwrócone.
Kat w łożu dla „śpiochów” nie miał nic litości,
nie życzę w nim nikomu, „sennych” przyjemności!

 
Autor: Jerzy Gadawski
Copyright©2007 by Jerzy Gadawski
PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE
wróć