Torturowani on-line: Torturowanych:
 

OPOWIEŚCI KATA JURKO

 

By w ziemiach Księstwa Nyskiego prawa przestrzegano,
a łamiących ład Boży, surowo karano,
do wykonywania wyroków mnie to powołali,
bym brudną robotę, za wszystkich odwalił.

Kat, zwany „Mistrzem Świętej Sprawiedliwości”,
bardzo lubił skazanych, bo łamał im kości.
Przeróżnych łotrzyków w katowni miewałem,
wszystkich bez wyjątku, torturom poddawałem.

Kozioł, piekielne obrączki i przypalanie,
to było najlżejsze torturowanie.
Średnie tortury, to hiszpańskie buty,
w kłujące żelastwo, łotr bywał zakuty.

Łoże sprawiedliwości najcięższą torturą bywało,
opornych „twardzieli” w nim się wyciągało,
a gdy nadal stawiali jakikolwiek opór,
brało się skazańców na szafot - pod topór.

Oto jest topór, atrybut wspaniały,
za jednym jego cięciem, głowy zlatywały.
Dla niskiego stanu był on przeznaczony,
ale ścinał także i niewierne żony!

Zaś miecz katowski, co kilka łokci mierzy,
ścinał szlachetnych, a także rycerzy!
W kunszcie katowskim, tak doszedłem do wprawy,
i dwie głowy naraz, ciąłem dla zabawy.

Na zakrwawionym, drewnianym pniaku,
leciały głowy przeróżnych łajdaków.
Krew strumieniami z niego się lała,
a głowa samiuśka, do kosza wpadała.

Aby spekulacji po śmierci nie było,
wyciągało się ją z kosza i do góry wznosiło,
na pokaz gawiedzi, mieszczanom i rajcom,
taki oto koniec, wszystkim winowajcom!

Kat był osobą hańbiącą i nie był lubiany,
lecz przez gawiedź zawsze, bardzo podziwiany,
gdy na szafocie, nad wszystkimi górował,
na nim z prawem, przez wieki królował.

Dziś inne prawo w tym kraju panuje,
korupcja i przemoc nad wszystkim góruje,
przeto się zwracam do was Waszmościowie,
za ścinaniem każdy, niechaj się opowie”.

Kat nie ma litości dla łamiących prawo,
wszyscy za mą pracę, niechaj biją brawo !
Trzeba odświeżyć me akcesoria!
Chwała katowi - chwała i gloria!

 
Autor: Jerzy Gadawski
Copyright©2007 by Jerzy Gadawski
PRAWA AUTORSKIE ZASTRZEŻONE

Wiersz ten dedykuję mojej córce Anetce, która namówiła mnie do jego napisania, aby zamykał moje pokazy. Tak też się stało - wierszem tym zawsze kończę swoje pokazy, za co zawsze otrzymuję gromkie brawa od gawiedzi!

wróć